Jazda pod przykrywką – Skoda Superb II

Skoda Superb II tył

Skoda Superb II tyłNa początku myślałem, że ten krótki wypad będzie jednorazowy, po prostu dla zabicia czasu i z ciekawości. Mówię tutaj o jeździe próbnej, na którą zapisałem się tylko po to, by przejechać się całkowicie nowym autem.

Dodam również, że nie jest to auto w moim typie. Wszystko jednak zaczęło się od tego, że dostałem zaproszenie na jazdę próbną na mojego maila – pomyślałem, czemu by się nie zapisać. Zaproszenie dostałem od Skody – nie ma tam aut w ofercie za którymi oglądałbym się na ulicy. Na początku pomyślałem, że może by tak wziąć Jeti – taka rodzinna pseudo-terenówka. Ale mówię: „A co mi tam – biorę Superba! A co, nie wolno mi?

No i tak się stało. Oczywiście dobrze przygotowałem sie do całej sytuacji, by wyszło tak, że naprawdę zamierzam ten samochód kupić – po prostu lepiej się z tym czułem.

Na myśl przyszedł mi kumpel z jednej ze szkół do której chodziłem, który to seryjnie zapisywał się na wszystkie dostępne jazdy próbne i potrafił zaliczyć nawet kilka w miesiącu – różne hobby ludzie mają 🙂

Nie obyło się bez przeszkód, ponieważ pierwszy termin został przełożony przez salon. Może ktoś za bardzo przyszarżował na jeździe próbnej lub pracownik serwisu i Superb wylądował u lakiernika.

Drugi termin już wypalił. Tym razem ja zawaliłem, ponieważ zaliczyłem lekkie spóźnienie. Dotarłem, na początek kilka standardowych pytań głównie o to jak chce sfinansować zakup samochodu, czy rozważam inne samochody, zwykła krótka rozmowa. Nakłaniany byłem też na jazdę próbną Superbem III, który to ma się pojawić już w lipcu i nawet jestem umówiony na telefon – będę musiał grzecznie odmówić.

Więc co mogę powiedzieć o tym aucie po krótkiej przejażdżce i oględzinach? Model z silnikiem 2.0 TDI 170 KM to koszt minimum 110 tys. złotych. Ja osobiście nawet mając takie pieniądze nie dałbym tyle za taki samochód. Może kiedyś się to zmieni, ale obecnie jest to dla mnie po prostu propozycja nie trafiająca w moje upodobania.

Dodam również, że nie miałem okazji jeździć wieloma nowymi samochodami, więc przyznam, że jak wszystkie nowe rzeczy nowy samochód za pewne również cieszy przez pierwsze kilka miesięcy, a potem staje się nam on bardziej obojętny. Dostajemy nowiuteńkie, posiadające charakterystyczny zapach nowości auto, z nienaruszoną i nie śmierdzącą tapicerką. Dbamy przez pewien czas, by był on nieskazitelny, uważamy, by nie zrobić nawet najmniejszej ryski, krzywo patrzymy, kiedy ktoś nawet obetrze się o nasz samochód lub dotknie go na parkingu.Skoda Superb wnętrze

Jeżeli chodzi o silnik to nic nadzwyczajnego nie zauważyłem, po prostu w porządku. Jednak gdybym miał wybierać między 2.0 TDI 170 KM, a benzynowy 2.5 V6 190 KM to nawet nie ma się nad czym zastanawiać. Charakterystyka diesla daje dobre odczucia w momencie kiedy się „napędza” i dostajemy strzała momentu obrotowego jednak jest to złudne odczucie, że diesel dzięki temu jest szybszy od benzyny. W tym silniku jednak przy niskich obrotach na samym starcie dzieje się nie wiele. Jeśli miałbym wybrać auto o podobnej mocy to wybiorę benzynę.

Spodobała mi się pozycja za kierownicą, dobrze ustawione podłokietniki, plusem jest też spora ilość miejsca na tylnim siedzeniu jednak tapicerka foteli mi nie podeszła, za tę cenę mogliby się bardziej postarać. Wracając do miejsca z tyłu to jest go naprawdę bardzo dużo. Pisząc ten artykuł obejrzałem na szybko kilka testów m.in. Zachara z Auto Centrum. Wynika z niego, że w Superbie spokojnie mogą jechać 4 osoby o wzroście 2 metrów zachowując jednocześnie komfort i wygodę.Skoda Superb II tylna kanapa

Jeżeli chodzi o plastiki to nie są toporne i twarde tylko przyjemne w dotyku. Fajnym bajerem, który to widziałem już kilka lat temu, kiedy oglądałem Superba na targach jest dzielona tylna klapa co pozwala nam szybko załadować coś niedużego do bagażnika bez konieczności otwierania całej klapy z szybą – ta funkcja sprawia, że Superb wyglądający na sedana jest tak na prawdę liftbackiem.

Natomiast to co by mnie wkurzało o system start-stop. Może coś ze mną nie tak, ale według mnie to jedna z tych rzeczy w nowych autach, która jest zbędna. Może to tez kwestia przyzwyczajenia, ale u mnie wprowadzało to pewną dezorientację co spowodowało, ze raz zgasiłem samochód. System ten można oczywiście wyłączyć.

Zastanawiam się jednak jaka jest grupa docelowa dla takiego samochodu, jak wygląda typowe klient. Czy jest to samochód rodzinny – może nim być. Przedstawiciel handlowy – raczej Octavia co widać na drogach. Auto służbowe prezesa małej lub średniej firmy (ale to zabrzmiało urzędowo) – nada się.

Podsumowując to jest to taki samochód na którego widok nawet mi powieka nie drgnie. Jeżeli jednak ktoś nie ma ciśnienia na to jaką marką jeździ, a ceni sobie takie rzeczy jak komfort i praktyczność to pewnie idealnie mu przypasuje.Skoda Superb jazda próbna

Niedługo później pojawiła się kolejna okazja do jazdy próbnej, więc postanowiłem z niej skorzystać. Tym razem będzie to zdecydowanie ciekawsza propozycja niż Skoda Superb II czy III – nie zdradzę jednak w tym momencie co to będzie, ale nakłoniło mnie to do stworzenia nowej serii na blogu czyli Jazda próbna pod przykrywką 🙂

Może poprawie zdolności aktorskie jak w końcu zdobędę się na odwagę i zapiszę się, kiedyś na jazdę próbną Porsche, o ile wcześniej nie zostanę zdemaskowany – ktoś jednak tego bloga czyta. Poza tym tam pewnie nie tak łatwo zapisać się na jazdę próbną. No chyba, że do tego czasu sam zacznę otrzymywać propozycje 😉

Jeśli nie chcesz przegapić kolejnych artykułów to zapraszam do zapisu na mój newsletter (po prawej stronie).

Amadeusz



Komentarz: Jazda pod przykrywką – Skoda Superb II

  1. Kacper napisał(a):

    Zaletą Superba jest zdecydowanie bardzo pojemny bagażnik, mimo że tak naprawdę ma on pełnić funkcję limuzyny. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *