Renault Megane GT Grandtour 160 KM EDC – Diesel Też Może Dawać Frajdę

renault megane gt - test

renault megane gt - testParę miesięcy temu jeździłem Renault Megane z silnikiem 1.2 TCe. Ot taki po prostu hatchback, który to nie powiem – z wyglądu mnie kupuje. Ja jednak zawsze staram się polować na sportowe wersje – oczywista sprawa, że to dostarcza najwięcej frajdy.

No i kilka tygodni temu trafiło mi się Megane w wersji GT, choć trochę nietypowej, ponieważ do tej pory ten model oferowany był z silnikiem benzynowym 1.6 TCe o mocy 205 KM. Teraz jednak wprowadzona została wersja z silnikiem 1.4 dCi o mocy 160 KM. Dokładniej to tych koników jest 163 i jest to silnik diesla. Zapraszam więc na test renault Megane GT 160 KM EDC.

Co mu tu mamy

Moc przekazywana jest na koła za pomocą automatycznej skrzyni EDC. Przełączając się pomiędzy normalnymi trybami, a R.S. Drive odczuć można różnicę w zmianie biegów. W R.S. Drive po prostu reakcja na gaz jest szybsza, a obroty cały czas pozostają na wyższym poziomie w gotowości na kolejne wciśnięcie gazu.

Może i dźwięk jest lepszy w środku niż na zewnątrz, ale jeśli chodzi o wygląd to przyciąga on oko równie dobrze w środku jak i na zewnątrz. W środku fotele z alcantary z niebieskimi wtawkami, chromowane elementy i czerwone zegary w trybie sportowym.

Z zewnątrz wersję GT wyróżnia podwójny wydech, masywniejsze zderzaki, emblematy Renault Sport i kilka innych detali jak na przykład felgi, których wzór nazywa się Magny-Cours czyli nosi nazwę francuskiego toru wyścigowego, niegdyś w kalendarzu formuły 1.

Testowana wersja to nadwozie kombi czyli w przypadku Renault jest to Grandtour. Odnosi się wrażenie, że rozmiar auta zahacza już o klasę D. Nawet w środku mamy dosyć szeroki środkowy tunel i sporo miejsca. Ja znajduję jedną zaletę tego nadwozia, której bardzo brakuje hatchbackowi – o wiele niższy próg załadunku.

Zapomniałem jeszcze wspomnieć dwóch ważnych rzeczach jeśli chodzi o środek. Po pierwsze bardzo podoba mi się pozycja za kierownicą – lubię siedzieć nisko. Po drugie nie znalazłem czegoś do czego można by się przyczepić – jest praktycznie i można intuicyjnie odnaleźć się  we wnętrzu Megane. No może poza panelem, który zamieniłbym na mniejszy i wstawił tradycyjne sterowanie radiem i klimatyzacją.

Suche Fakty

Trochę danych z tabelki – producent deklaruje spalanie 4,5 litra na trasie i 5,5 litra w mieście. Moim zdaniem nawet ciężko zbliżyć się do tej wartości. W trybie mieszanym udało mi się zejść do 7,3 litra, a w mieście trzeba liczyć te 8-9 litrów. Przy większej powściągliwości 6 litrów na trasie jest do zrobienia.
Megane GT z tym silnikiem przyspiesza do setki w 8,9 sekundy, więc nie jest to jakiś rekordowy wynik, ale wysoki moment obrotowy przyjemnie wgniata w fotel. W sam raz do bardzo sprawnego wyprzedzania.
W sumie Megane GT jest trochę zabawkowe, ale w pozytywnym sensie. Nie chodzi mi tu o to, że jest to jakaś kiepska jakość. Chodzi mi bardziej o takie bajery jak łopatki do zmiany biegów, jak podświetlenia na boczkach drzwi czy cały tryb R.S. Drive.

Z resztą zobaczcie sami w moim teście:

Jeśli spodobał Ci się test to zasubskrybuj mój kanał i widzimy się w kolejnym.

Amadeusz

renault megane gt - test renault megane gt - test renault megane gt - testrenault megane - wnętrzerenault megane - wnętrze renault megane - wnętrze renault megane - wnętrze renault megane - wnętrze renault megane - wnętrze




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *