Szybcy i Wściekli 7 – A może by tak pojechać do Dubaju ?

subaru impreza

subaru impreza
No i stało się. 2 dni temu w końcu wybrałem się na najnowsza część kultowej serii czyli Szybcy i Wściekli 7. Jeżeli jeszcze tego nie oglądałeś, a zamierzasz się wybrać to ostrzegam, że będzie trochę spojlerów.

Z jednej strony nasuwa mi się myśl, że trzeba to w końcu skończyć, ponieważ każda następna część ukierunkowana jest na coraz to większą rozwałkę i ma to coraz mniej wspólnego z nielegalnymi wyścigami, skąd ta seria się wywodzi. Z drugiej jednak strony muszę przyznać, że ta część była lepsza od poprzedniej i mimo prawie 140 minut to pod sam koniec miałem niedosyt oraz odczucie, że jeszcze bym tę sieczkę chciał w przyszłości zobaczyć. Z tego co powiedział Vin Diesel w jednym z wywiadów 8 część ma być na 99%, a nie wykluczone, że będą również 9 i 10.

Więc pora na małe streszczenie niektórych momentów tego cuda:

Przyznam, że spodobała mi się ścieżka dźwiękowa, ale tylko kiedy współgra z filmem, ponieważ odsłuchiwałem jej w domu i niestety to już nie to samo – po prostu w filmie muzyka fajnie była dopasowana do scen i tutaj najbardziej spodobał mi się remix z wykorzystaniem motywu z Ain’t Talking Bout Love – Van Halen (chociaż za remixami i muzyką z komputera nie przepadam) w scenie, kiedy to Dominic zabiera Letty na Race Wars – wyścigi na pustyni, które sami stworzyli, ale ona nie kojarzy za bardzo faktów. Letty staje na linii z Audi R8, dostaje wskazówki od Toretto i prowadzi oczywiście w klapencjach. Wskazówki działają, ponieważ drugi gościu wypruwa flaki ze swojego Audi 50 metrów przed metą.diesel, statham

Następnie zmiana scenerii tajemniczy rzut ekranu na pedały, lekka przegazówka, pomyślałem – pewnie Brian – ciekawe czym jeździ i….. wjeżdża dynamicznie na podjazd rodzinnym Vanem. Dzieci, rodzina  – ustatkował się gość, choć mu ciężko z tym nowym sposobem na życie. Spokój nie trwa jednak długo w jego życiu, ponieważ pojawia się krewniak starego wroga, wysadza dom i przy okazji morduje starego przyjaciela co jest sporą nieścisłością, ponieważ Han w Tokio Drift ginie w wyniku wypadku, a jego samochód wybucha. Mamy również mały powrót do kawałka z Tokio Drift czyli Mos Def – Six Days. Pojawia się również pan „Nobody”, którego rolę odgrywa Kurt Russel – w zasadzie niezbyt wiele o nim wiemy.pościg autobusu

Nie zabraknie również ciekawych lokalizacji jak Kuakuz, gdzie Ferajna goni za autokarem, by odbić hakera, który jak się później okazuje mocno odbiega od stereotypowego informatyka. Mało tego, jest kobietą i to całkiem fajną laską. No dobra, ale wracam do autokaru. Mamy Subaru Imprezę (a.k.a Lanos), Chargera, nowego Challenger (chyba ?) , Wranglera, łapię się jeszcze Hemi Barracuda i wszyscy lecą bokiem na serpentynach, by dotrzymać kroku uzbrojonemu jak forteca autokarowi, serio. Mało tego, kiedy pora pojechać na skróty spokojnie karczują las tymi amerykańcami, pozostając w zasadzie bez szwanku. Wrócić jeszcze muszę jednak do widoków, ponieważ sceneria naprawdę ciekawa – przypomina mi inne góskie serpentyny jak Stelvio, trasa Transfogarska czy Pikes Peak. Zamierzam kiedyś przejechać się po tych drogach osobiście.ramsey - szybcy i wściekli

Druga ciekawa lokalizacja to Abu Zabi – ekipa zmienia samochody na coś bardziej w stylu arabskich szejków i robi sobie małe wakacje. Następnie zaliczają imprezę u księcia i wtedy pomyślałem: „A może by tak ciepnąć tym wszystkim i pojechać do Dubaju ?” Tutaj przyznaje zaskoczył mnie samochód, o którym nie miałem pojęcia czyli Lykan Hypersport, który w czerni wygląda jak bat-mobil. Panowie bez trudu przeskakują w nim 3 budynki, ale później brakuje im czwartego, więc z 7 sztuk jakie powstały zostaje już tylko 6.abu zabi

Aaa, no i zapomniałbym, od połowy filmu co jakiś czas wtrąca się ekipa gościa, który wygląda jak piosenkarz Seal, w zasadzie nie za wiele gada, nie wiadomo po co są, ale są.

Zanim wybrałem się do kina nie czytałem żadnym recenzji, nie wiedziałem czego mam się spodziewać, ale zastanawiałem się czy zobaczę Nissana GT-R w tej produkcji no i się udało – niebieski GT-R w rękach O’Connora – przyznam, że choruję na ten samochód. Nie wchodząc w szczegóły grupa postanawia wozić hakera, sorry hakerkę po mieście, by była ona trudniejszym celem do schwytania. Jeżdżą kilkoma autami i zastanawiałem się jak niby ma ona być trudnym celem skoro będą musieli się zatrzymać i przesiąść? Nic bardziej mylnego, wystarczy uchylić okno, zaciągnąć łychę i przeskoczyć z jednego auta do drugiego.agent hobbs

Nie za wiele mamy w filmie agenta Hobbsa. Po tym jak ląduje po locie z trzeciego pietra na dachu samochodu, musi się trochę wykurować. Na koniec jednak widzi co się w mieście dzieje i stwierdza, że musi wrócić do pracy. Napina bajceps, kruszy gips, kamizelka, full ekwipunek, mini-gun (na wyposażeniu w każdym szpitalu albo trzymał pod łóżkiem) i idzie na odsiecz.

Pod samo koniec Dominic Toretto o mały włos nie ginie po tym jak dachuje spadając z walącego się piętrowego parkingu, chociaż w połowie filmu nie robi na nim wrażenia czołówka z Deckardem Shaw przy jakichś 150 km/h. Tutaj szkoda trochę auta czyli Dodge’a Chargera z pierwszej części filmu.dodge charger

Dodam, że na samym początku filmu niezbyt wiele było Paula Walkera przez co miałem wrażenie, że rzeczywiście z powodu jego śmierci ta postać będzie w tej części uboga, jednak od mniej więcej 1/3 filmu wszystko wraca do normy, chociaż dowodzi tutaj Dominic Toretto, a w pewnym momencie nieudolnie lejce próbuje przejąć Roman Pierce 😉

No i zakończenie zrobione jako hołd dla Paula Walkera, panowie żegnają się filmie a ich drogi się rozchodzą – według mnie dobrze im to wyszło i nie ma się co rozpisywać. Po serii karkołomnych popisów, zniszczeniu połowy miasta, kilkunastu samochodów i całej tej demolce ta końcówka uświadamia nam, że już niestety nie zobaczymy Paula Walkera w akcji, ani też w żadnym innym filmie.paul walker

A co do tego, że będzie kolejna część to sam Deckard Shaw daje do zrozumienia, że chętnie by jeszcze komuś dał w mordę, więc pewnie jego postać jeszcze powróci.

Amadeusz

Komentarz: Szybcy i Wściekli 7 – A może by tak pojechać do Dubaju ?

  1. Marek napisał(a):

    Jak dla mnie to już w poprzedniej odsłonie było za dużo z filmu akcji a za mało klimatu z tych pierwszych części tego filmu. Tutaj podstawą powinny być superauta a nie wybuchy i nieśmiertelni bohaterowie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *