Tak „przegrałem” wiele dni mojego życia – Colin McRae Rally 2.0 oraz 04 (recenzja)

Citroen Xsara WRC

Citroen Xsara WRC - Colin McRae Rally 04Dzisiaj trochę o wirtualnej motoryzacji. Ostatnio przestałem grywać w gry, kiedy jednak już w coś gram to w 90% są to 2 rodzaje gier: symulatory, wyścigówki, rajdówki itp. kategoria lub strzelanki jak Medal of Honor czy Call of Duty.

Postanowiłem odnaleźć gdzieś najlepszą grę rajdową w jaką grałem w tamtych czasach, a przez wiele następnych lat była nadal nie dościgniona. Mowa o Colin McRae Rally 2.0.

Na tej grze spędziłem pewnie z kilkadziesiąt dni życia. Zaraził mnie nią mój kuzyn i pamiętam jak jeszcze z 10-12 lat temu istniała strona czasyonline.com. Możliwe, że pomyliłem adres, ale polegało to na tym, że instalowało się dodatek na komputerze, który zgrywał do programu czasy naszych przejazdów poszczególnych odcinków w kilkunastu grach rajdowych i wyścigowych. Istniała liga, gdzie dopuszczone było oszukiwanie i jazda na botach i liga czysta, gdzie dodatkowo przesyłało się własne nagranie przejazdu. Potrafiłem po 30 razy przejeżdżać odcinek by poprawić się o kilka setnych.

Wracając do Colina 2.0 to postanowiłem zainstalować ją z powrotem jednak poległem. Mój sprzęt jest już niestety za nowy i chociaż czytałem, że na Windows 7.0 ta gra działa to mi się to nie udało, a kombinowałem na kilkadziesiąt sposób. Właściwie to działa, ale brakuje mi np. wskazówek podczas jazdy i nie mogę ustawiać samochodu, ponieważ nie widzę co się zmienia.

W związku z tym postanowiłem przeskoczyć o 2 generacje w przód czyli Colin McRae Rally 04 – ta gra jest jeszcze lepsza niż 2.0, trzeba jednak przyznać, że minęło sporo lat, aż 2.0 znalazła następcę. Trzeba zauważyć, że część czwarta ma już 11 lat (Colin 2.0 ma lat 15), a grywalność jest na bardzo zadowalającym poziomie jak dla mnie – mało która obecna wyścigówka tak mnie wciąga.

Citroen Xsara WRC Citroen Xsara WRC Citroen Xsara WRC
Model jazdy Colinie 2.0 bardzo mi odpowiadał, czasy miałem doszlifowane od perfekcji, trasy znałem w zasadzie na pamięć, jednak kiedy zacząłem grać w Colina 04 to zauważyłem, że w Colinie 2.0 model jazdy był za bardzo ślizgany, nawet na asfalcie. Colin 04 jest moim zdaniem bardziej realistyczny. Chociaż jeśli chodzi o 2.0 to moim ulubionymi rajdami była Finlandia z szutrowymi odcinkami przez las i hopami, które potrafią dać w kość zawieszeniu oraz Kenia – tutaj skrzynia obowiązkowo ustawiona na najdłuższe przełożenia, na liczniku 220 km/h i odcinka.

Dziwna sprawa, ale jak sie wkręcę w jazdę, dodatkowo starając się jeszcze słuchać pilota, ponieważ jest to gra i naprawdę można bez tego pilota przejechać trasę to, prawie nie mrugam przez ten czas. Czuję to, tym bardziej, że noszę soczewki i aż chcą się odkleić od oczu, tak jestem skupiony (ale ja tu pierdoły pociskam).

Citroen Xsara WRCSubaru Impreza WRCW obu częściach bardzo efektownie wyglądają przejazdy, kiedy oglądamy powtórki, dlatego w moim przejeździe uwzględniłem powtórkę na odcinku pokazowym. Dosłownie na powtórce wygląda to lepiej niż w momencie, kiedy się przejeżdża odcinek. Ja nauczyłem się grać z tą przez wiele osób nielubianą kamerą czyli jak gdyby ze zderzaka. Uważam, że jest bardziej realistyczna niż ta z za samochodu – przecież nie sterujemy autem ze śmigłowca. Najbardziej realistyczna powinna być ta ze środka samochodu, jednak zasłania sporo ekranu, a w rzeczywistości jesteśmy skupieni na tym co jest przed nami, wiec tak na prawdę nie zauważamy wnętrza samochodu zbyt wiele.

Colin 2.0 dawał nam na prawdę sporo samochodów różnych klas – WRC, 2 WD oraz dawna grupa B i kilka klasyków. Był też Mini Cooper, który wyglądał przekomicznie i bardziej jak auto sterowane na pilota lub jakiś resorak.
Zacząłem w te grę grać jak miałem jakieś 11-12 lat. Widzę, że jednak umiejętności rosną, ponieważ wtedy ledwo radziłem sobie na średnim poziomie, a teraz najtrudniejszy nie sprawa mi problemu co z resztą widać na filmiku. Nawet sam Colin McRae przestaje się liczyć po 2 odcinkach specjalnych.

Szkoda, że w grze brakuje prawdziwych nazwisk, mamy tylko właśnie śp. Colina McRae, a reszta to jakieś randomowe nazwiska, które nawet nie kojarzą się z prawdziwymi kierowcami jak to czasem bywa w niektórych grach, gdzie brak pełnej licencji.

A tak się skacze w Finlandii:

Subaru Impreza WRC Subaru Impreza WRC Subaru Impreza WRC

Colin McRae Rally 04

Jeśli chodzi o Colina 04 to mamy tutaj 4 klasy samochodów: 4WD, 2WD Grupa B oraz Specjalne, gdzie znajdziemy nawet Forda Transita – przyznam, że nie wiem jak to się stało, ale jeszcze nim nie jeździłem, ale skoro Sabine Schmitz w Transicie potrafi niemalże pobić Jeremiego Clarksona w Jaguarze S-type na Nordschleife to pewnie ta puszka nieźle daje radę 🙂

W grze mamy do dyspozycji 8 rajdów – Wielka Brytania, USA, Finlandia, Australia, Szwecja, Japonia, Hiszpania i Grecja. Różnorodność jest spora, tutaj nie ma się do czego przyczepić. Mamy deszczową Wielką Brytanią o różnych nawierzchniach, szybką, choć krętą Hiszpanie i ta chyba najbardziej przypada mi do gustu (hamulce nie mają tutaj lekko – kolejny plus za grzejące się tarcze) oraz szutrowe rajdy jak Finlandia, USA czy Grecja.

Heble po odcinku w Hiszpanii:

Mitsubishi Lancer WRCMamy możliwość jazdy mając na prawym fotelu jednego z dwóch pilotów Colina McRae czyli Nickiego Grista lub Dereka Ringera oraz dwóch polaków związanych z motor-sportem czyli Krzysztofa Hołowczyca lub Martynę Wojciechowską. Możemy również funkcję pilota powierzyć Wacławowi, który startuję nas hasłem Ruraaa!!! oraz ma głos jakby miał się zaraz zesrać w gacie z wrażenia.

Kolejna rzecz na którą muszę zwrócić uwagę to całkiem dobry model zniszczeń samochodów. Pozwoliłem sobie trochę się porozbijać co widać dobrze na przykładzie Subaru Imprezy, by pokazać zniszczenia. Ciekawym dodatkiem jest możliwość testowania nowych części, by nasz samochód jeździł jeszcze szybciej. Na szybko przetestowałem 3 samochodu – Citroen Xsara, Subaru Impreza i Mitsubishi Lancer. Nie potrafię określić czy któryś jest szybszy lub wolniejszy, ale na pewno każdy ma inny charakter chociażby jeśli chodzi o dźwięk silnika czy wydechu. Subaru mruczy jak na boksera przystało, w Lancerze za to po odjęciu gazu z wydechu wydobywa się metaliczny terkot.
Plusem dla mnie są też trochę dłuższe odcinki, od 2:30 do nawet 4:50 na odcinku czwartym w Finlandii. Wolałbym na prawdę długie odcinki minimum 5 minutowe nawet do 15 co byłoby bardziej realistyczne, ale pewnie nie każdemu by to przypasowało, a szczególnie programistom, którzy musieliby zrobić więcej tekstur 🙂

Mitsubishi Lancer WRC Mitsubishi Lancer WRC Mitsubishi Lancer WRCO tych grach mógłbym napisać artykuł na 5000 słów jednak najlepiej samemu sprawdzić co takiego ma ta gra, że wciąga na długie godziny. Obecnie gry idą bardziej w kierunku zręcznościówek niż symulatorów. Mówię tutaj o znanych tytułach, ponieważ mamy świetny symulator chociaż mniej znany jak np. rFactor, który oferuje morze dodatków i możliwość przejechania się nawet na torze Top Gear czy na Nordschleife (jedno z moich marzeń, więc na razie trenuję wirtualnie) czy też GTR i GTR2 – w tę część grałem i nawet mam ja gdzieś w domu, więc na pewno też pojawi się za jakiś czas na blogu.

Pojeżdżę pewnie trochę na odcinkach rajdowych przez najbliższe kilka tygodni, wiec tutaj mój przejazd z całego rajdu USA – czas całkiem dobry chociaż udało mi się wcześniej o 11 sekund lepiej. Wkrótce wrzucę też z pozostałych 7 rund. Bardzo chętnie bym się z kimś wirtualnie zmierzył, chociażby po prostu porównując czasy. ZAPRASZAM DO RYWALIZACJI 🙂

A jaka jest Twoja ulubiona gra wyścigowa ?

Amadeusz

Komentarze 7 do Tak „przegrałem” wiele dni mojego życia – Colin McRae Rally 2.0 oraz 04 (recenzja)

  1. Stalin napisał(a):

    Czy szanowny auto bloger miał okazję zagrać w dirt rally? To jest są dopiero rajdy <3

    • Amadeusz Amadeusz napisał(a):

      przyznam, że właśnie przez to, że wychodziły kiepskie gry przestałem to śledzić, ale widać, że wracają do korzenii. Wygląda to bardzo dobrze, a zamierzam jeszcze kilka gier opisać, więc na pewno za DIRT Rally też się wezmę. Chyba bedę musiał z powrotem zainwestować w kierownicę 🙂

  2. M napisał(a):

    Ja również polecam Dirt’a – w tym momencie ukazuje się nowa część jednak ten z 2011 roku (Dirt3) jest najlepszy za sprawą dwóch samochodów: Lancia S4 i Audi Quatro oraz tras w Monte Carlo.

    Najnowszy Dirt Rally ciągle jest w fazie rozwoju i cały czas wychodzą kolejne aktualizacje (dodające opcje rozgrywki, trasy i samochody) Jak najbardziej polecam!
    Co do CMR2 to kiedyś była to kultowa gra, teraz jednak fizyka jazdy mnie przeraża. Sam obecnie gram w FIA WRC5 – tutaj jednak od kilku lat, poza nowymi samochodami, niewiele się zmienia. Model jazdy taki sobie. I Kubica ma słabe czasy (sic!).

    Pozdrawiam

  3. M napisał(a):

    Jeszcze coś:)

    Tu najnowszy Dirt: https://www.youtube.com/watch?v=ubYSysTialc NIESAMOWITY PRZEJAZD!

    A tak się świętuje przebiegi:
    https://www.youtube.com/watch?v=fiDaYXzpyhg HAHAHA!

  4. bartie napisał(a):

    Powiem krótko. Pełen respekt panie AMadeusz bo dawno mnie ktoś tak nie zszokowal. Czytajac tą recenzję mialem miejscami wrazenie silnego dejawu, miejscami jakbym czytal o sobie bez kitu. Niepokojące jak bardzo rozumiem i czuje to coś tu upisał! Sam fakt ześ wybral te akurat dwie części, pasja jaką im poświecileś zrobily na mnie mega pozytywne wrazenie, bo wierz mi lub nie, ale nie co dzien ciesze miske do monitora i memram do siebie cos typu „ku*** mam tak samo”! 😀 😀 😀

    Powiedz mi tylko, czy latałeś kiedyś po sieci w 04? …Bo jesli tak to nie zdziwilbym sie gdybysmy sie znali i nie raz scigali 😀

    Serdeczne pozdro!

    • Amadeusz Amadeusz napisał(a):

      po sieci właśnie jakoś nie śmigałem, więc raczej nie. Czasy słąbego internetu i lagi sprawiały, że mnie to zniechęcało do grania w gry przez internet 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *